Susza zagraża gospodarce

Jeżeli gwałtowny wzrost cen niektórych surowców rolnych doprowadzi do globalnego wzrostu cen żywności, kraje takie jak Polska mocno na tym ucierpią. Mamy duży udział żywności w koszyku konsumenta i każdy wzrost cen będzie oznaczał niższy wzrost płac realnych i niższy wzrost konsumpcji.

W ciągu ostatnich kilku tygodni kukurydza i pszenica na giełdzie w Chicago podrożały o niemal 50 proc. Powodem jest m.in. największa od pół wieku susza w USA, która zniszczyła tamtejsze plony. Wprawdzie wiele surocwów w ostatnim czasie taniało ze względu na niższy globalny popyt, jednak w tym przypadku zjawiska pogodowe są tak silne, że ograniczenie podaży przeważa i ceny rosną.



Na wykresie poniżej pokazuję średni wzrost cen pszenicy i kukurydzy w Chicago po przeliczeniu z dolarów na złote. Jednocześnie pokazuję inflację cen żywności w Polsce. Korelacja jest dość wyraźna. Sugeruje ona jednocześnie, że gdyby doszło do dalszych wzrostów cen pszenicy i kukurydzy, nie mamy co liczyć w Polsce na wyraźny spadek inflacji. To zaś oznaczałoby - w warunkach niskiej przetargowej siły pracowników - spadek płac realnych i tym samym mocne ograniczenie konsumpcji. Kolejny cios...

Trwa ładowanie komentarzy...